Ostatnie wpisy | Jak robić e-biznes? RSS dla tej sekcji

Jak połaczyć ebiznes z realnym biznesem

Jarosław Andrzej: Witam wszystkich Strasznie dawno mnie tutaj nie było więc witam ponownie. Postanowiłem wrócić do pisania bloga i połączyć go realnym biznesem i w związku z tym ma do was kilka pytań. Aktualnie kończę tworzenie artykułów do swojego nowego bloga. Dostałem jednocześnie propozycję pracy w doradztwie finansowych i nieruchomościowym i chciałbym połączyć bloga, z realnym biznesem doradczym stąd moje pytania poniższe pytania : Jak połączyć, a zarazem oddzielić moj blog ( przyszły ebiznes ) z realną pracą doradcy i pośrednika. Chodzi mi o to iż żeby klienci których zdobywam poprzez bloga, byli moimi klientami, a nie firmy której produkty sprzedaje, jak to rozdzielić.Chciałbym na swoim blogu zainstalować kalkulator kredytowy, skrypt porównujący produkty produkty finansowe wg kryterium, skąd mogę je wziąć, lub ile kosztuje zlecenie ich stworzenia Na swoim blogu będę miał kontakt do mnie i formularz jak by ktoś miał pytania, chciał, obliczyć swoją zdolność kredytową, wziąć kredyt, lub kupić, sprzedać mieszkanie. Jednak zapewne większość będzie spoza mojego miasta. Blog będzie na domenie .pl i będzie zawierał wyrazy kluczowe dla polski i tak tez będzie pozycjonowany, dlatego jak rozwiązać kwestię jak dostanę klienta powiedzmy z Gdańska a ja jestem z Krakowa. Chodzi np. o kredyty hipoteczne. Jak stworzyć podległą mi bazę doradców znajdujących się również w innych miastach. Na co zwrócić uwagę? Jakie są koszty i czas jej stworzenia. Nie chcę podpinać żadnego finansowego PP Money, ani Bankiera, tylko stworzyć coś własnego. Jak duża znajomość html i innych programistycznych rzeczy jest niezbędna do sprawnego prowadzenia takiego ebiznesu. Z góry dzięki za odpowiedzi i Pozdrawiam Jarek

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Powiedzcie mi lepiej od czego zacząć w e-biznesie

Edward Krążek: Witam,no to teraz powieje świeżością (mimo, że jestem pewnie z Was najstarszy). Kilka lat temu, jeszcze przed ślubem Piotra czytałem CzNeB (teraz ten skrót jakoś się chyba zmienił na CZNB). Podobało mi się kopiowałem z nadzieją, że kiedyś poczytam. I nie poczytałem. Gdzieś mam całą masę "do przeczytania" na stacjonarnym kompie. Piotr jak ma wszystko do sprawdzenia to pewnie po meilu zobaczy jak dawno ‘się znamy’.I tak minęło ładnych kilka lat. W swój "biznes" zainwestowałem to co najgorsze tj. czas i pracę, choć obecnie mam jakieś ‘obrywki’ z faktu, że tworzę menagement firmy (korporacji) w której, albo dla której , bo to umowa o współpracę, działam. Nie mam swojej strony i w ogóle jestem greenhorn. Zaangażowanie pracy własnej i własnego czasu doprowadziły do zapalenia płuc. ‘Organizm’ mnie więc tu przywiódł.Kupiłem kurs IM za tysiaka i za niecałą stówę kurs i wejście na CZNB. Jak czytam co Wy tu piszecie, to rany świata – co ja tu robię… Załamujecie mnie. Powiedzcie mi lepiej od czego zacząć. Jak czytam imple, nie imple, jakies skróty same, blogi, sqle….. Jak gdzieś wejdę potem coś kliknę i już jestem w lesie. Nawet wrócić w to samo miejsce trudno.Proszę o radę od czego zacząć. Ideę mam to chyba ważne, ale co dalej nie wiem.Boję się należeć do tych 90-ciu kilku procent co się wysypują na dzień dobry.Chińczycy podobno mówią, że jak ktoś zapyta to jest raz głupi, jak ktoś nie zapyta to jest głupi całe życie.Coś mi się wydaje, że będę wielokrotnie głupi ) , bo mam zamiar pytać wiele razy. Boję się tylko kompromitacji, ale co mi tam.pozdrawiam Edward Krążek

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Dlaczego jest tak mało aktywnych?. Słabo??? Przeczytaj koniecznie!

Mariusz Pyc: Od jakiegoś czasu zauważam, że tu praktycznie nic się nie dzieje.Brak aktywności, nowych postów każdego dnia, brak powiadomień.O co chodzi?Przecież to forum jest płatne i są na nim ludzie, którzy robią biznes.Dlaczego tak rzadko coś piszą lub włączają się do dyskusji?—————————————————Mariusz PycZapraszamy Cię do odwiedzenia Fan Page firmy szkoleniowej OpenPlus:http://www.facebook.com/openplusplTylko teraz każdy kto kliknie Lubię to! otrzyma darmowy eBook oraz 20% rabatu na dowolne szkolenie (stacjonarne lub on – line). Niebawem będzie konkurs w którym możesz wygrać szkolenie za darmo warte nawet 990 zł, Kindle 3G Wi Fi, a może iPada 2.Wystarczy, że klikniesz Lubię to! Lubi nas już ponad 1500 fanów!!!Naprawdę warto, Kliknij już dziś Lubię to! Szkolenia prowadzą tylko wybitni eksperci!!!

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

rozpoczęcie e-biznesu

Jacek Koszewski: Witam, Jestem nowym uczestnikiem CNEB. Zakupiłem kurs ponieważ uważam, że nadszedł mój czas na e-biznes. Niestety zauważam, że brak mi podstaw. Nigdy nie prowadziłem firmy, nie mam strony internetowej ani nie prowadzę bloga. Jeżeli ktoś z Was mógłby mi podać choćby kilka rad jak zacząć e-biznes byłbym bardzo wdzięczny.

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Zarabianie na pasji

Mariusz Markowski: Witam,

Z wykształcenia i z zawodu jestem programistą. Pracuję w tym zawodzie już od kilku lat i posiadam całkiem sporą wiedzę. Nie zamierzam rezygnować z pracy zawodowej – przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Lubię to co robię i jest to moją pasją. Poza tym zarabiam na całkiem przyzwoitym poziomie.

Od jakiegoś czasu zacząłem interesować się ebiznesem. Podobają mi się niskie koszty początkowe, a co za tym idzie – niewielkie ryzyko. Poza tym chciałbym stworzyć źródła przychodu pasywnego, a ebiznes daje taką możliwość.

W jaki sposób mógłbym stworzyć ebiznes umożliwiający mi zarabianie na mojej wiedzy?

Jakie macie dla mnie rady na początek?

Pozdrawiam,
Mariusz

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Czy Ty też chcesz mnie oszukać???? Przeczytaj koniecznie!

Mariusz Pyc: Po tym poście pewnie będę miał wielu wrogów, ale tylko wśród oszustów

1. Czy poleciałbyś samolotem, w którym pilot wiedzę o lataniu ma tylko z książek?
2. Czy oddałbyś samochód do naprawy mechanikowi, który wiedzę o samochodzie ma tylko teoretyczna?
3. Czy zgodziłbyś się aby operował Cię samodzielnie student I roku medycyny dla którego będzie to pierwsza operacja?

4. Czy tworzysz materiały informacyjne jedynie na podstawie wiedzy, którą uzyskałeś w teorii (z książek, netu, szkoleń) a nie masz żadnej lub dłuższej praktyki?

Jeśli na 4 pytania odpowiedziałeś tak, to powstrzymuje się od komentarza, jeśli odpowiedziałeś tak tylko na 4-te pytanie, to prawdopodobnie jesteś oszustem!

W tempie lawinowym rośnie ilość osób które piszą tzw. materiały informacyjne nie mając ŻADNEGO doświadczenia w tym o czym piszą. Jest sporo osób które zachęcają do łatwego zarabiania na materiałach informacyjnych twierdząc, że to proste i nie trzeba mieć doświadczenia. Myślę, że namawiają do oszustwa!

Żeby uczyć sprzedaży trzeba być sprzedawcą, mieć spore doświadczenie, praktykę. Żeby uczyć zarabiania na wiedzy należy podać w wiarygodny sposób kogo się skutecznie wiedzy nauczyło, w przeliczeniu na uczniów (np. szkoły podają procent zdających maturę). Żeby być adwokatem trzeba skończyć prawo i zrobić aplikację. Żeby uczyć trzeba mieś doświadczenie praktyczne!!! Wiele osób sprzedając wiedzę nie podaje doświadczenia (bo go nie ma), podaje natomiast korzyści (nie oparte na procentowych faktach) jakie z zakupu kursu ktoś otrzyma.

Pisanie poradników (o czymkolwiek) na podstawie tylko wiedzy teoretycznej wyszukanej w necie lub książkach, to są często tak naprawdę powieści lub legendy a nie poradniki i powinno to być jasno zaznaczone. Jak ktoś podaje przepis na tarte z truskawkami tzn. że piekł ja wiele razy i się udawała. A jak ktoś podaje przepis, a tak naprawdę piekł ktoś inny, a on nigdy tego nie robił lub zrobił i udało się raz, to powinien jasno zaznaczyć, jeśli nie zaznacza to jawnie kłamie.

Na podstawie badań (zrobiłem ich sporo), wynika, iż aby coś (działanie) komuś rekomendować (polecać) należy oprzeć się na wiarygodnych danych. Np. aby powiedzieć "technika sprzedaży typu A jest skuteczna w 50%" należy mieć wiedzę, iż w określonej próbie reprezentatywnej (np. na 100 przypadków) i w określonych warunkach ta technika się sprawdza.

Jeśli ktoś reklamuje się: "zarobiłem 10tys w 7 dni, Ty tez tak możesz, kup mój kurs" to moim zdaniem jest to wierutne kłamstwo polegające na naciąganiu ludzi.
Jeśli komuś udało się coś raz albo dwa razy a próbowało 1000 osób to oznacza, że metoda jest skuteczna w 0,1% czyli 1 promil, ale tej informacji autor nie podaje, bo nikt by nie kupił. To tak jakby pójść do jednej placówki banku zobaczyć brudną podłogę i potem powiedzieć, w tym banku jest brudno, nie wspominając, że rzecz dotyczy tylko jednej placówki.

Dlaczego o tym piszę? Z dwóch powodów. Po pierwsze mam spore doświadczenie w badaniu jakości obsługi i sprzedaży i wiem, że jeśli nie ma oparcia w faktach to nie można stawiać żadnej prawdziwej tezy ani nic rekomendować.
Po drugie na podstawie obserwacji maili z wielu list adresowych na które się zapisałem dostrzegam, że ludzie przesyłają mi porady, które kompletnie nie mają oparcia w rzeczywistości którą znam z badań i wiedzy jaką posiadam. Chcieli mnie oszukać, być może czasem sami o tym nie wiedząc. Ciekawe ile jeszcze osób chce mnie i może Ciebie oszukać. Lepiej nie daj się nabrać! Sprawdź doświadczenie!

Jestem praktykiem, socjologiem (mgr socjologii), od prawie 10 lat zajmuje się badaniami rynku w instytucie badawczym (mam w tym doświadczenie praktyczne). Zajmuje się także szkoleniami na podstawie doświadczenia, szkolę z tego co praktykuje.

—————————————————
Mariusz Pyc

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Zarządzanie ryzykiem w biznesie – jak zapewnić sobie udaną randkę z niepewnością [Piotr Zabijak]

Piotr Majewski: Randka z nieznajomą. Jakie to uczucie?
Ile randek nie miałbyś na koncie, pozostaje to mniej lub bardziej widoczne uczucie niepewności wynikające z ryzyka, że randka się nie uda.W biznesie jest podobnie, zawsze jest jakaś niepewność, że coś może się nie udać. Zacznę od przybliżenia Ci pojęcia ryzyka, które można zdefiniować jako skumulowany efekt prawdopodobieństwa niepewnych zdarzeń, które mogą niekorzystnie lub korzystnie wpływać na biznes lub projekt. Ryzyko ma w naszej kulturze raczej negatywne znaczenie, gdy tymczasem powinno mieć zabarwienie neutralne. Po jednej stronie jest jego pozytywna konsekwencja – nazywana inaczej szansą lub zyskiem, z drugiej zaś strony to niepowodzenie – strata.Skłonność do podejmowania ryzyka jest indywidualną sprawą. To zmaganie się z pewnością i niepewnością. Wielkość ryzyka to iloczyn konsekwencji (wielkości potencjalnego zysku lub straty) i prawdopodobieństwa. Jeśli chodzi o prawdopodobieństwo to jego źródło bazuje na:

danych historycznych,
opinii ekspertów,
opinii własnej.

Podsumowując ten etap definicji, należy przyswoić sobie dwie zasadnicze kwestie:

ryzyko jest miarą niepewności i może prowadzić do zysku lub straty
kwestia wystąpienia zysku lub straty wynika z oceny prawdopodobieństwa

Zarządzanie ryzykiem
Nie chcę zagłębiać się w matematyczne i statystyczne wywody, więc od razu przejdę do kluczowego tematu tego artykułu – zarządzania ryzykiem. Proces ten przebiega dwutorowo – jako działania analityczne i zarządcze. Po stronie analizy znajdują się takie działania jak:

planowanie i identyfikacja zagrożeń,
ocena tych zagrożeń,
określenie możliwych reakcji na te zagrożenia,
wybór reakcji.

Czynności zarządcze związane są z monitorowaniem i raportowaniem oraz planowaniem działań i przydziałem zasobów. Aby skutecznie działać w tym obszarze należy stworzyć i systematycznie weryfikować docelową politykę zarządzania ryzykiem, wykorzystywać odpowiednie narzędzia i techniki, aby opracować plan zarządzania (z określonymi rolami i odpowiedzialnością) oraz przygotować i zapewnić właściwe standardy, zasoby i dokumenty.W ramach zadań komercyjnych w Twojej organizacji powinieneś ustalić, które ryzyka mogą wpływać na biznes oraz opisać ich charakterystyczne cechy. Wskazane jest również przydzielenie tych ryzyk do pewnych kategorii, w celu lepszego zarządzania nimi:

zewnętrzne,
wewnętrzne,
techniczne,
technologiczne,
finansowe,
prawne,
czasowe,
kontraktu,
organizacyjne.

Identyfikacja i ocena ryzyka
Do technik techniki identyfikacji ryzyka zalicza się:

burza mózgów,
wywiady,
metoda delficka,
szablon projektów,
listy kontrolne,
analiza założeń.

Wynikiem identyfikacji ryzyka jest opracowanie następujących informacji:

rejestr ryzyka,
nazwa ryzyka,
opis ryzyka,
kategoria,
lista czynników wyzwalających ryzyko,
symptomy (zwiastuny ryzyka),
wpływy na poszczególne obszary biznesu lub projektu,
zależność od innych ryzyk (jako wzmacnianie, wykluczanie, przenoszenie),
określony właściciel ryzyka.

Ocena zagrożeń polega na ocenie prawdopodobieństwa i skutków wystąpienia zidentyfikowanych ryzyk. Warto przygotować sobie ogólny ranking biznesu lub projektu pod kątem występowania w nim ryzyka, listę hierarchii ryzyk, listy ryzyk do dalszej analizy oraz trendów wynikających z rezultatów analizy ryzyk. Pomocne mogą okazać się poniższe tabelki na podstawie których można opracować mapę i profil ryzyka.
Tabela oceny zagrożeń (wpływu)

 

Bardzo łagodne

Łagodne

Umiarkowane

Dotkliwe

Bardzo dotkliwe

Mnożnik

1

2

3

7

10

Koszty

Nieznaczny wzrost kosztów

 

 

 

 

Czas (harmonogram)

 

Opóźnienie wg harmon. mniej niż 5%

 

Opóźnienie wg harmon. od 10-20%

 

Zakres

 

 

Wpływ na bardziej istotne obszary zakresu

 

 

Jakość

 

 

 

 

Końcowy produkt jest nieprzydatny

(przykładowe opisy wyjaśniające znaczenie wpływu)W powyższej tabelce wskazane jest określenie wielkości wpływu każdego ryzyka z przygotowanej listy w obszarach kosztów, czasu, zakresu i jakości, odpowiednio od bardzo łagodnego do dotkliwego. 
Szacowane prawdopodobieństwo

Skala
Prawdopodobieństwo
Mnożnik

Znikome
0 – 10% — 0 – 0,10
1

Małe
11 – 20% — 0,11 – 0,2
2

Średnie
21 – 50% — 0,21 -0,5
3

Duże
51 – 80% — 0,51 -0,8
4

Wysokie
81 – 100% — 0,81 – 1
5

Podobnie jak w poprzedniej tabelce dla każdego ryzyka należy określić prawdopodobieństwo jego wystąpienia.Używając mnożników z tabelek określona zostaje ‘wartość’ i w ten sposób można przypisać ryzyko w odpowiednie miejsce mapy przedstawionej poniżej.

Po zmapowaniu ryzyk w powyższej tabeli, reakcja dla poszczególnych obszarów powinna być odmienna.Te umieszczone w ‘brązowym’ obszarze reakcji obowiązkowych wymagają podjęcia działań zaradczych, aby zminimalizować ich negatywny wpływ.Te, które znajdują się w obszarze warunkowym (pola niebieskie) należy rozważyć co do sposobów reakcji, ale niekoniecznie podejmować działania lub ograniczyć się do tych ryzyk które mogą być dotkliwe.Dla obszaru białego czyli akceptacji biernej należy przewidzieć rodzaj reakcji (jednak z punktu widzenia zarządzania martwić się i działać należy raczej po fakcie ich wystąpienia).Obszar akceptacji czynnej oznaczony kolorem szarym, dotyczy realnego planu awaryjnego – gotowości działania na wystąpienie ryzyka w tym obszarze.
Reakcja na ryzyko
Podstawowe kategorie reakcji na ryzyko to:

unikanie ryzyka,
przeniesienie ryzyka,
łagodzenie ryzyka,
akceptacja ryzyka.

Na podstawie dokonanych ocen należy stworzyć plan reakcji na ryzyko z uwzględnieniem jego zmian po wprowadzeniu zaplanowanej reakcji oraz pochodnych ryzyka, czyli takich ryzyk które powstają w wyniku zastosowanej strategii (ryzyko wtórne). Idealnie byłoby oszacować również wymagane kwoty wydatków i kosztów dla opracowanych planów.
Monitorowanie ryzyka
Chciałbym podkreślić, że jednorazowe działania nie sprawdzą się w dynamicznie zmieniających się warunkach biznesu lub projektu. Monitorowanie ryzyka ma charakter ciągły i powinno być prowadzone systematycznie poprzez:

przeglądy ryzyka,
cykliczny audyt,
rozwijanie dodatkowych scenariuszy z wykorzystaniem wdrażanych metodyk i standardów,
uaktualnienie rejestru ryzyka oraz planu zarządzania ryzykiem.

Przykład opisujący identyfikację, mapowanie, reakcję i potrzebę monitorowania ryzyka.
Jako przykład pokazujący wpływ pewnych elementów ryzyka na biznes chcę przytoczyć sytuację branży hazardowej. Do czasu wybuchu tzw. „afery hazardowej” ryzyko związane ze zmianami legislacyjnymi miało [w tabeli wpływu] charakter łagodny lub umiarkowany i to tylko w kwestiach kosztów (wzrastała wielkość zryczałtowanej opłaty od każdego automatu), ale i tak zapewniało to właścicielom zysk. Nie były one częste więc ich prawdopodobieństwo wystąpienia zmian legislacyjnych było małe lub średnie. Po nagłośnieniu sprawy zmiany legislacyjne praktycznie zniszczyły całą branżę i w każdym obszarze były bardzo dotkliwe. Obecnie prawdopodobieństwo zmian legislacyjnych jest znikome lub małe.Powyższy przykład ewidentnie pokazuje jak ważną sprawą jest monitorowanie i uaktualnianie rejestru ryzyk, analiza sygnałów mogących oddziaływać zarówno na wpływ i prawdopodobieństwo wystąpienia ryzyk i ich zmiany położenia na kolorowej mapie.
Ryzyko jest podobno kwestią gustu.
Udana randka z niepewnością polega na wybieraniu w ramach dopuszczalnego i akceptowanego gustu. Zagrożeniem może być niepodejmowanie ryzyka albo ignorowanie go lub nieuwzględnienie w scenariuszach rozwoju, więc zamiast dobrze się bawić możesz zostać ofiarą niepewności.Znasz siebie, swój biznes i możliwości. Zastanów się, co jest na zewnątrz, nad czym nie masz kontroli. Zarządzając ryzykiem, czyli tą niepewnością możesz zyskać dużo więcej i jeszcze lepiej się bawić. Życzę udanych randek rozumianych jako nowe, ciekawe przedsięwzięcia pomagające we wzroście biznesu – teraz wiesz jak się do nich przygotować.
Piotr ZabijakZwiązany z ITSM, Konsultant – Pasjonat rozwoju osobistego i trendów biznesowych.W STARGATE CONSULTING Stargate.pl, LepszeDecyzje.pl doradza w zakresie strategii biznesowych i decyzyjnych, zarządzania kryzysowego oraz ryzykiem.

Piotr Majewski. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.

Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce – FIRMA XXI WIEKU – z którego skorzystało 1900 osób.

Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Wykorzystanie PR do budowania list adresowych [Kamil Czopek]

Piotr Majewski:
Wprowadzenie Ten artykuł, Drogi Czytelniku, opowie Ci o istnieniu broni masowego rażenia, pozwalającej na zarabianie dużych pieniędzy dzięki współczesnym mediom. Pomimo swojej potęgi, broń ta przypomina dawidową procę. Jest bardzo lekka, a jej używanie znacznie prostsze. I nie ma kary za błędy. Historie w stylu “jak nic nie robić i zarobić” sprzedają się znakomicie. Problem w tym, że rzadko kiedy są one w 100% prawdziwe. Metoda, o której piszę wymaga dobrego pomysłu oraz niewielkiej ilości pracy. Dzięki jej zastosowaniu, na moją listę adresową, w dwa tygodnie zapisało się więcej osób niż wcześniej przez ponad pół roku. Artykuł zacznę od twardych dowodów. Później przedstawię Ci zarys metody i wyjaśnię dlaczego należy z niej korzystać. Następnie napiszę, co dokładnie należy zrobić (krok po kroku). Podzielę się z Tobą moim własnym doświadczeniem. Całość zakończę teoretycznym podsumowaniem.
Rzecz cała w wielki skrócie Proces prowadzący do zarobienia pieniędzy jest prosty. Składa się z trzech kroków:

Wywołanie zainteresowania Twojej publiczności
Wygenerowanie ruchu na Twojej stronie internetowej
Skłonienie odwiedzającego do zapisania się na listę
Twoja publiczność to każda grupa potencjalnie zainteresowana produktem (media, konsumenci, analitycy rynku, partnerzy biznesowi). Kiedy uda Ci się przykuć uwagę publiczności, na której Ci zależy, należy skłonić ich do odwiedzenia Twojej strony oraz zapisania się na Twój biuletyn albo newsletter.
Dlaczego ta metoda przyniesie oraz zaoszczędzi Ci masę pieniędzy Jest wiele powodów. Oto najważniejsze:

Twoje kampanie są bardzo tanie albo bezkosztowe (wymagają tylko zaangażowania odrobiny czasu).
Od początku budujesz długoterminowe relacje z (potencjalnymi) klientami – tak postepują najmądrzejsze przedsiębiorstwa na świecie.
Dobra relacja sprawia, że jesteś skuteczniejszy. Ludzie chętniej kupują od tych, których znają.
Twoje działania są bardziej wiarygodne od reklamy, ale zawsze możesz dodać płatną reklamę, aby przyspieszyć i spotęgować swoje działania.
Dobra lista adresowa, którą budujesz zawsze stanowi ogromną wartość (możliwa jest wielokrotna sprzedaż produktów własnych oraz cudzych).
Masz mozliwość prowadzenia szczegółowych badań marketingowych i określenia, kto jest Twoim “idealnym klientem”.

Inspirujące historie Pozwól, że podam Ci trzy (wybrane z bardzo długiej listy) przykłady pokazujące, jak można legalnie robić pieniądze z niczego. Jako wielki fan Joe Vitale, rozpocznę od wielkiego P.T. Barnuma. Barnum to postać którą, uznawany za guru marketingu internetowego, Joe Vitale, nazywa swoim idolem. Poświęcił mu nawet całą książkę: Co minutę rodzi się klient. Barnum, jeden z najzamożniejszych ludzi swojej epoki, na łożu śmierci w 1891 r. napisał następujące zdanie:“Prasie Stanów Zjednoczonych zawdzięczam prawie każdego dolara, jakiego posiadam…”Prasa była znakomitym nośnikiem dla wcielonych w życie pomysłów marketingowego geniusza. Aż strach pomyleć do jakich wyczynów byłby zdolny, gdyby ponad 150 lat temu dysponował współczesnymi możliwościami technicznymi. Oto próbka geniuszu Barnima – tutaj nawet nie musi posługiwać się prasą:Kiedyś u Barnuma pojawił się bezrobotny i prosił o znalezienie mu zajęcia. Barnum szybko go zatrudnił. Dał mu 5 cegieł. 4 kazał rozmieścić na skrzyżowaniach dookoła muzeum, którego był właścicielem. Następnie, nowo upieczony pracownik miał podchodzić do każdej kolejnej cegły, zamieniać ją miejscami z cegłą, którą trzymał w ręce i ruszać do kolejnej cegły. Pracownik miał zakaz odzywania się do kogokolwiek i wyjaśniania czym się zajmuje. Po kilku okrążeniach wokół muzeum, miał podchodzić do kasy biletowej muzeum i wchodzić do środka. Po jakimś czasie pojawiał się ponownie i… wracał do pracy. Jego zachowanie spowodowało, że w ciągu kilku godzin, wokół muzeum zgromadziły się tłumy gapiów. Te same tłumy kupowały bilety i szturmowały muzeum. Zgiełk był tak duży, że ostatecznie musiała interweniować policja. Inny mistrz z przeszłości, James Sterling Moran, przez dziesięć dni szukał igły w stogu siana (dosłownie), aby zareklamować nieruchomość, która była na sprzedaż. Oczywiście reklama była darmowa, gdyż o jego wyczynie pisały gazety. Nie muszę dodawać, że nieruchomość udało się sprzedać po bardzo korzystnej cenie.Ostatni przykład pochodzi z niedalekiej przeszłości oraz naszego kraju.. Pamiętamy, jakie emocje towarzyszyły przeniesieniu krzyża spod Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. Wiele osób śledziło relacje spod pałacu w telewizji i innych mediach. Ktoś wpadł na pomysł, aby stworzyć materiał video z podkładem muzycznym “Gdzie jest krzyż?”, udostępnił go na Youtube i w opisie filmu podał przekierowanie do swojej strony internetowej. Autor osiągnął ogromną skuteczność – ponad dwa miliony wyświetleń filmu w kilka dni. Niezależnie od oceny etycznej każdej z wymienionych powyżej historii, są one dowodami na to, że nie jest konieczne posiadanie dużego budżetu, aby stworzyć skuteczne narzędzie przyciągające tłumy zainteresowanych i generujące sprzedaż.
Co dokładnie należy zrobić Oto recepta:

Wymyśl czym zwrócisz na siebie uwagę.
Stwórz odpowiedni materiał i rozpropaguj go.
Przygotuj się na reakcję Twojej publiczności.
Zbuduj listę i zacznij zarabiać pieniądze sprzedając produkty.
W praktyce wszystko zaczyna się od pomysłu na historię o Tobie lub Twoim biznesie. Aby zwrócić uwagę publiczności możesz skorzystać z narzędzi w postaci mediów ATL (telewizja, radio, prasa) lub BTL (głównie internetu). W zależnosci od tego, z których zdecydujesz się skorzystać, przygotowane przez Ciebie materiały, oraz sposób ich dystrybucji, bedą się różniły. Oczywiście możesz jednocześnie korzystać z obu rodzajów mediów. Niezależnie skąd bedzie napływał ruch na Twoją stronę internetową, zawsze staraj się zachęcić odwiedzających, aby zapisali się na listę. Dzięki niej będziesz mógł sprzedawać i zarabiać.
Jak zwrócić na siebie uwagę Najlepszym sposobem, aby zwrócić uwagę Twojej publiczności jest przygotowanie atrakcyjnego dla mediów materiału i upublicznienie go w odpowiednim momencie. Warto wymyśleć jakąś niestandardową akcję związaną z Twoim biznesem i ją zrealizować. Do mediów można się zgłosić już z zarejestrowanym materiałem albo można zgłosić zamiar realizacji jakiegoś, na pozór szalonego, pomysłu. Zajrzyj do kalendarza. Zmieniające się pory roku, miesiące, święta, ważne daty, rocznice – wystkie one dostarczają pretekstu do zorganizowania jakiegoś nietypowego przedsięwzięcia. Cinema City z okazji 10 rocznicy swojego istnienia zorganizowało promocję – 10.10.2010 r. każdy billet kosztował 10 złotych. Do kina przyszły tłumy. Kino zarobiło na dodatkach, nadzwyczajnej frekwencji i zapewniło sobie darmową reklamę w mediach.Śledź aktualne wydarzenia. Staraj się wyłapywać trendy. Ważne wizyty, newsy i nowości ze świata, koncerty, premiery filmów, książek, gier komputerowych. Możesz nawet śledzić serwisy plotkarskie. Czy zauważyłeś, że McDonalds zawsze nawiązuje zabawkami dostępnymi w zestawach dla dzieci do popularnych w danym okresie bohaterów kreskówek i filmów dla dzieci? Wielu copywriterów parafrazuje tytuły popularnych filmów. Pamiętam że kiedyś błyskawicznie zareagowąłem na nagłówek “Brzydka prawda o Tobie, Kamil”, choć nie pamiętam czego dotyczyła wiadomość. Znane są przykłady akcji polegającej na zbieraniu krwi podczas premiery nowej “krwawej” gry akcji. Bazowanie na trendach jest niezwykle skuteczne oraz tanie. Na dobrą sprawę, korzystamy już z pracy innych. Odcinamy kupowy niczym bileter w kinie. Materiał na newsa można nie tylko stworzyć, ale także odnaleźć. Przeanalizuj Twoją firmę. Czym się wyróżniasz? Co robisz inaczej? To może być technologia jakiej używasz, fakt rozpoczęcia współpracy z nowym partnerem biznesowym lub sposób w jaki traktujesz swoich pracowników. Możesz nawet opowiedzieć o błędach jakie popełniłeś lub o problemie przed jakim stanąłeś. Warto rozważyć różne opcje. Oprócz darmowego rozgłosu, możesz także zyskać kogoś, kto może i zechce Ci pomóc.Nie bój się także opowiedzieć o sobie. Fakt, że robisz coś niezwykłego w życiu prywatnym potrafi zbudować znakomitą relację z innymi ludźmi. W takich sytuacjach prędzej, czy później zawsze pojawi się możliwość, aby przemycić informację o tym, czym zajmujesz się zawodowo. Po nitce do kłębka…Wykorzystuj swoje kompetencje. Poniewasz działasz w określonej branży, na pewno jesteś w stanie dostarczyć wielu wartościowych porad, wskazówek w swojej dziedzinie. Możesz stworzyć artykuł wyjaśniający, jak zrobić określoną rzacz lub przygotować raport. W internecie często możemy spotkać osoby, kótre są gotowe pomóc nam w czymś za darmo. Jeżeli okażą się być źródłem godnym polecenia, na pewno bedziemy gotowi dokonać u nich zakupu ich produktu lub usługi, jeśli zajdzie taka potrzeba. Udzielając darmowych porad budujemy nie tylko zaufanie, ale także pozycję eksperta. Jako ekspert w danej branży możesz także zajmować stanowisko w określonej kwestii. Skontaktuj się z mediami, aby przekazać co na dany temat myślisz – powiedz, czy się z tym zgadzasz, czy też nie. Kolejnym spsobem wykorzystania statusu eksperta jest możliwość prowadzenia różnego rodzaju badań. Ankietuj swoich klientów albo badaj procesy. Jest duża szansa, że wynikami bedziesz w stanie zainteresować media.Rozważ możliwość zorganizowania nietypowej imprezy albo konkursu. Jeden z moich znajomych na Facebooku organizuje imprezy w klubach, podczas których uczestnicy mają możliwość wzięcia udziału w darmowych sesjach foto. Przykładem konkursu może być lot na byle czym, organizowany przez Red Bulla, ale także niskobudżetowy konkurs prowadzony w sieci, polegający na tym, że autor danej fotografii przedstawia tylko jej fragment, a uczestnicy zabawy starają się odgadnąć co dana fotografia przedstawia. Zwróć uwagę na to, jak wielkim powodzeniem cieszą sie programy w stylu Mam Talent. Ludzie lubią dziwne konkursy, bicie rekordów Guinessa i temu podobne przedsięwzięcia.Wykorzystaj uniwersalne metody, które zawsze działają. Chodzi o wszystkie rzeczy, które odwołują się do silnych emocji – na przykład miłość, nienawiść, lęk, ciekawość. Wszystko co związane z dziećmi, zwierzątkami domowymi albo kobietami także znakomicie się sprawdza. Zwykły obrazek przedstawiający naszego domowego zwierzaka może nam pomóc zjednać sobie rzeszę fanów. Znany jest przypadek sprzedaży na Allegro niewidzialnego psa albo licytacji na eBayu imienia dla nowo narodzonego dziecka pewnej amerykańskiej pary. Dobrze sprawdza się także rozdawanie darmowych gadżetów albo próbek własnego produktu. Ale uważaj, aby nie rozdawać rzeczy o wątpliwej wartości – takie działanie może przysporzyć Ci więcej szkody niż pożytku. Jeśli masz odwagę sięgnąć po bardziej radykalne środki możesz także zorganizować demonstrację.Niezależnie od tego, jakie bedą Twoje pomysły na materiał medialny, ważne, aby był on pilny, świeży oraz dostarczony w odpowiednim czasie. Wtedy będzie można nazwać go newsem.
Jakie materiały stworzyć – media ATL Im wyższe są Twoje umiejętności copywriterskie, tym łatwiej i szybciej będziesz w stanie przygotować odpowiedni materiał. Pamiętaj jednak, że pisanie to tylko jedna z alternatyw (możesz przygotować materiał video, nagranie audio, obraz, aplikację komputerową, dziwny przedmiot itp.). Ograniczeniem jest głównie Twoja wyobraźnia. Kiedy masz dobry pomysł, możesz także zlecić napisanie tekstu lub nawet realizację całego przedsięwziecia innej osobie. Zwracając się do mediów masowych ATL (telewizja, radio, prasa) w formie pisemnej, zwracaj szczególną uwagę, aby Twój materiał miał wciągający nagłówek oraz bardzo mocny pierwszy akapit. Często właśnie to może zdecydować, czy całość zostanie przyjęta, czy odrzucona. Pamiętaj, że Twoja notatka prasowa musi być pozbawiona egoizmu. Powinna być ciekawa dla grupy, której jest dedykowana. Musi dostarczać korzyści w postaci wartościowych informacji – rozwiązywać problemy lub zapewniać rozrywkę. Koniecznie musisz zawrzeć w niej wezwanie do podjęcia akcji, czyli na przykład przekierowanie do swojej strony internetowej. Media ATL mają ogromną siłę rażenia. Warto wykorzystać je w sposób optymalny, zaczynając od najbardziej popularnych. Wejdź na news.google.com i zobacz, które serwisy są popularym źródłem newsów w Polsce. Osobiście nie znam polskich serwisów, które pośredniczą w dystrybucji notatek prasowych pomiędzy nami, a serwisami informacyjnymi. Namiary redakcji możesz znaleźć na stronach internetowych ich serwisów. Możesz także skorzystać z publikacji agregujących informacje na temat dziennikarzy oraz mediów. Przykładem takiej publikacji jest baza dziennikarzy dostępna na www.proto.pl. Notatki wysyłane bezpośrednio do konkretnych dziennikarzy dają lepsze efekty. Ze względów praktycznych, dobrze sprawdza się przesyłanie notatek prasowych w postaci emaili. W emailu możliwe jest zawarcie linków do zasobów zewnętrznych i załączników. Możliwe jest udzielenie szybkiej odpowiedzi na email lub przesłanie go dalej. Pomimo, że istnieje wiele teorii mówiących o wyższości określonego sposobu formatowania, zawierania notatek prasowych w postaci plików doc albo wysyłania tradycyjnych listów na papierze fimowym, według mnie zwykły email sprawdza się najlepiej.Jeszcze większą skuteczność można osiągnąć dzwoniąc do redakcji. Kiedy wykonujemy telefon powinniśmy być gotowi, aby w kilkadziesiąt sekund streścić całą treść naszej wiadomości. Kiedy mamy możliwość zostawienia wiadomości na automatycznej sekretarce, po prostu z niej skorzystajmy.Jedną ze strategii, jakie można przyjąć jest przygotowywanie materiałów z przeznaczeniem dla internetu oraz zwrócenie się do mediów ATL, kiedy nasze artykuły, filmy, utwóry muzyczne lub strony internetowe są już gotowe.
Jakie materiały stworzyć – media BTL Prowadząc działania PR w internecie będziesz musiał docierać do dużej grupy odbiorców w inny sposób. Podstawą jest prowadzenie szczerej i otwartej komunikacji ze swoją publicznością.Najlepszą rzeczą, jaką można zrobić jest stworzenie wirusa. To może być film, grafika, utwór muzyczny, artykuł lub dowcip (i million innych rzeczy), który ludzie bedą chcieli przekazywać dalej innym ludziom ze swojego otoczenia. Taki plik powinien zawierać informacje na temta źródła, czyli namiar na Twoją stronę. Genialnym przykładem zastosowania wirusów są filmy promujące kabaret Limo. Zobacz je na serwisie Youtube.Generalnie, pojedyncze nagrania video oraz artykuły, które nie staną się wirusami, nie będą stanowić wehikułu napędzającego w szalony tempie ruchu na Twoją stronę. Co innego, jeśli uda Ci się sprawić, aby Twój materiał rozmnożył się liczbie kilkuset, kilku tysięcy albo klikuset tysięcy razy. Istnieją metody, aby to zrobić i jest to świetny meteriał na kolejny artykuł. Polecam między innymi serwisy z darmowymi blogami. Inną techniką jest odszukiwanie na serwisie Youtube filmów które cieszą się ogromną popularnością, ale nie zostały stworzone z myślą o generowaniu ruchu. Należy skontaktować się właścicielami wybranych filmów i zapytać czy zgodziliby się na zamieszczenie w opisie swojego filmu adresu naszej strony internetowej (mogą się zgodzić w zamian za wynagrodzenie). Alternatywnie, możemy wykorzystać nasz materiał, jako odpowiedź na inny, istniejący już na serwisie Youtube film.Popularną techniką jest także tworzenie strony z artykułem i wypozycjonowanie tej strony wokół określonych słów kluczowych. Pozycjonowanie jest oczywiście złożonym zagadnieniem i, w zależności od Twojej niszy, uzyskanie wysokich pozycji może być bardzo trudne. Warto tworzyć strony w oparciu o bloga, gdyż daje to możliwość stałego rozszerzania zawartości serwisu, zdobywania nowych komentarzy oraz bardzo cennych linków pochodzących ze źródeł zewnetrznych. Z punktu widzenia optymalizacji, lepiej wysyłać do swojej listy adresowej newsletter niż biuletyn. Osoby, które powracają na Twoją stronę podnoszą Twoją pozycję w rankingu.Ogromne pole do popisu w dziedzinie internetowego PR dają także serwisy społecznościowe (Facebook, Twitter, MySpace i inne). Nie należy także rezygnować możliwości jakie oferują tradycyjne blogi oraz fora internetowe. Serwisy społecznościowe dostarczają cały szereg narzędzi automatyzujących proces poszerzania sieci naszych kontaktów oraz rozprzestrzeniania materiałów, na których rozprzestrzenianiu zależy nam najbardziej. Chodzi głównie o możliwość użycia stron typ „Fan”, śledzenia cudzego świergotu i byća śledzonym przez innych, budowaniu relacji oraz odnawianiu relacji już istniejących – tworzenia specjalnych grup, kanałów itd.. To także możliwość bezpośredniego promowania siebie i swojej twórczości. Warto rozważyć współpracę z innymi serwisami, które nie stanowią dla nas bezpośredniej kokurencji, ale koncentrują się na podobnej grupie docelowej. Możesz wykorzystać system korejestracji, przygotować specjalną ofertę przeznaczoną dla Twojego parnera biznesowego albo przedstawić ofertę partnera, Twoim subskrybentom. Kwestie bezpośredniej wymiany adresów albo handlu adresami nie zawsze są opłacalne albo nawet zgodne z prawem. Elementem, który możesz Drogi Czytelniku zawrzeć na Twojej własnej stronie jest dopracowany press room. Może się on składać z kilku elementów – informacji prasowych, archiwum, zdjęć oraz innych plików do pobrania.
Kiedy tłumy zapukają do twych drzwi W momencie, kiedy na Twojej stronie internetowej pojawi się wzmożony ruch, to właśnie strona zostanie poddana największemu testowi. Warto zadbać, aby osoba która należy do Twojej publiczności, chwilę po wejściu na Twoją stronę zechciała się zapisać na Twoją listę adresową. Aby to miało miejsce należy zachęcić tę osobę jakimś wartościowym raportem, programem, ebookiem lub inną, atrakcyjną dla Twojego klienta ofertą. Ten element jest niesamowicie ważny. Stronę należy wykonać z najwyższą starannością. Nawet największy i najlepiej stargetowany ruch może zostać zmarnowany poprzez mizernie wykonaną stronę internetową. Pamiętaj, że tradycyjny podział stron internetowych dzieli je na informacyjne oraz sprzedażowe. Sprzedażowe strony lepej zachować, jako broń w kolejnym etapie naszej układanki – kampanie emailowe. Walory informacyjne strony powinny być wyeksponowane, ale najważniejszy jest squeeze page i akcja, którą powinien wykonać odwiedzający Twoją stronę internauta, czyli zapisanie się na listę adresową.
Postaw kropkę nad i Kiedy już uda Ci się zbudować pokaźną oraz dobrze stargetowaną listę adresową, ogromny potencjał zarabiania pieniędzy staje przed Tobą otworem. Myślę, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Zadbaj o to, aby email marketing, który stosujesz był na odpowiednim poziomie. Najlepszą radą, jaką mogę Ci podać w jednym zdaniu jest: obserwuj, które strony internetowe oraz kampanie emailowe dzialają na Ciebie najmocniej i ucz się od najlepszych! Sprawdzaj także jak te strony działają na innych. Jest duża szansa, że tłum ludzi reaguje dokładnie tak samo jak Ty. I nigdy nie jest to przypadek. ;)
Doświadczenia autora Pierwszą świadomą próbę sprawdzenia siły mediów podjąłem w 2003 roku. Byłem wówczas na początku drugiego roku studiów i udało mi się dotrzeć do finału konkursu MTV Łowi. Celem programu było wyłonienie nowego prezentera stacji MTV Polska. Aby zyskać na popularności wystapiłem w lokalnej stacji radiowej – radio Bon Ton w moim rodzinnym mieście, Chełmie. Po występie w radio, skontaktował się ze mną dziennikarz z lokalnej gazety i zrobił ze mną mini wywiad. Także dziewczyny redagujące gazetkę w moim byłym liceum odezwały się do mnie i dzięki temu mogę mówić o efekcie mini lawiny. Nie wygrałem programu, ale odbyłem kilka miłych rozmów, zobaczyłem radio oraz redakcję gazety od środka. Dane mi również było przygotować nagrania moich własnych wprawek radiowych, już po rozstrzygnięciu konkursu w telewizji. Moje kolejne doświadczenie z PR dotyczy strony internetowej www.nietypoweoswiadczyny.pl. Pewnego dnia zdecydowałem, że oświadczę się mojej ukochanej w nietypowy sposób. Zdecydowałem, że zrobię to w kinie i zrealizowałem ten pomysł. Wiele miesięcy później postanowiłem wykorzystać rodzinną pamiątkę (film z realizacji oświadczyn), jako narzędzie pomagające mi w wypromowaniu zalążka serwisu internetowego. Zarejestrowany materiał poddałem obróbce i umieściłem na serwisie Youtube. Udało mi się zainteresować tym wydarzeniem media i w sierpniu tego roku wystąpiłem w programie Kawa czy Herbata. W ciągu kilku dni na moją listę zapisało się więcej osób niż wcześniej w czasie ponad sześciu miesięcy. Jedyną rzeczą, jaka zrobiła różnicę był nasz (mój oraz mojej żony) występ w telewizji, w samej stronie internetowej nie zmodyfikowałem absolutnie niczego. Sprawdź ile osób dziennie odwiedza Twój serwis oraz ile zapisuje się na Twoją listę. Suma osób z ostatnich kilku miesięcy to prawdopodobnie liczba osób, którą zyskasz bezpośrednio po realizacji drobnej akcji PR w medium o dużej sile rażenia.Obecnie mam wielki zaszczyt pomagać doktorowi Dariuszowi Świerkowi w prowadzonej przez niego kampani promującej najnowszą książkę doktora – Conversations With Forex Market Masters. Testujemy i wdrażamy najnowsze metody Article Marketingu, w celu generowania ruchu oraz budowania stargetowanej listy adresowej dla strony www.ForexInstitute.eu.
Uwagi na zakończenie Oczywiście zakres PR jest znacznie szerszy niż opisywane z niniejszym artykule zastosowanie jak i ilość metod generowania ruchu na stronach internetowych jest znacznie większa. Pomimo, że główny nacisk został położony na budowanie list adresowych dzięki zabiegom PR, poprzez zastosowanie opisywanych technik, realizujemy pośrednio wszystkie funkcje marketingowego PR (wszystkie programy które mają chronić lub promować wizerunek firmy).
Kamil CzopekZ wykształcenia informatyk. Posiada duże doświadczenie projektowe. Ukończył studia MBA i obecnie koncentruje się na rozwijaniu własnej firmy. Jest także autorem ebooka Zabawy Dla Niemowlaków.
Piotr Majewski. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.
Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce – FIRMA XXI WIEKU – z którego skorzystało 1900 osób.
Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Jak otrzymać dotację na start pierwszego biznesu [Przemysław Gerschmann, Equity Magazine]

Piotr Majewski: Stare powiedzenie mówi, że pieniądze leżą na ulicy, wystarczy się po nie schylić. Jeśli zakładasz swój pierwszy biznes to jest ono jak najbardziej aktualne dzięki dotacjom unijnym. Z poniższego artykułu dowiesz się jak zdobyć pieniądze na start własnej firmy.
Krok pierwszy
Na początku należy rozróżnić o których dotacjach będzie mowa. Unijna pomoc jest szeroko reklamowana, m.in.  przez sympatyczny duet Marcina Prokopa i Doroty Wellman, znany z telewizji śniadaniowej.  Ten artykuł szczegółowo opisuje  wyłącznie dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej przyznawanej przez Powiatowy Urząd Pracy. Należy pamiętać, że podobnie jak Urzędy Skarbowe mają różne interpretacje, tak samo Urzędy Pracy różnie podchodzą do dotacji, dlatego warto dopytać się wszystkiego we właściwym dla naszego zameldowania urzędzie.
Jednorazowo, bezzwrotnie i do 19 200 zł
Tyle wynosi obecnie maksymalna wysokość dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej, jaką może przyznać Powiatowy Urząd Pracy. Jest to kwota zmienna, liczona jako sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia. Zgodnie z planem cięć budżetowych na rok 2011 wysokość dotacji ma być zmniejszona do trzykrotności – część urzędów wprowadza tą zmianę od pierwszego stycznia, a część dopiero w drugim kwartale. Dlatego zawsze należy dowiedzieć się, jaka jest aktualna maksymalna kwota dotacji, dzwoniąc do naszego lokalnego Urzędu Pracy.Pieniądze te możemy otrzymać tylko raz i są one bezzwrotne po dopełnieniu wszystkich formalności i upływie jednego roku prowadzenia działalności. Wniosek musimy złożyć PRZED otwarciem działalności gospodarczej – jeżeli uruchomimy swoją firmę choćby dzień wcześniej nie mamy szans na otrzymanie wspomnianych pieniędzy.
Dla bezrobotnych, ale znających się na fachu
Dotacja na podjęcie działalności gospodarczej z Urzędu Pracy  jest przyznawana wyłącznie osobom bezrobotnym. Oznacza to, że bez względu na to, czy jesteś absolwentem, studentem czy też wczoraj zwolniłeś się z pracy musisz być zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny. W niektórych urzędach komisja przyznająca dotację faworyzuje osoby dłużej figurujące, jako bezrobotne (progi to 6 i 12 miesięcy), dlatego radzę nie zwlekać z rejestracją – nic ona nie kosztuje, a może bardzo pomóc. Z drugiej jednak strony do wniosku będziesz musiał załączyć dowód na to, że znasz się na działalności, jaką chcesz prowadzić. Mogą to być dyplomy ukończonych kursów, uczelni  jak i świadectwa pracy. Jeśli ktoś chce otworzyć warsztat mechaniczny na pewno będzie poproszony o udokumentowanie swoich umiejętności, na podstawie których twierdzi, że jest w stanie prowadzić taki interes.
Kto dotacji nie otrzyma
Regulamin wyraźnie określa, w jakich warunkach dotacji na pewno nie otrzymamy.  Na pewno będzie tak w przypadku gdy:

w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku odmówimy bez uzasadnienia przyjęcia propozycji zatrudnienia, stażu lub wykonywania prac interwencyjnych,
w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej prowadziliśmy własną firmę,
osoba bezrobotna była w okresie 2 lat przed dniem złożenia wniosku skazana za przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu,
ubiegający się o dotację jest studentem studiów dziennych (studenci zaoczni dostają dotacje).

Powyższe  kryteria  wykluczają nas już na samym początku, należy pamiętać, że droga do otrzymania pieniędzy jest jeszcze daleka.
Regulamin, wniosek i niebieski długopis
Wniosek i regulamin  jest dostępny w każdym powiatowym Urzędzie Pracy, a w co nowocześniejszych zamieszczony na stronie internetowej.  Pamiętaj aby zapoznać się z dokumentami z urzędu, w którym będziesz starał się o dotację – różnią się one między sobą istotnymi szczegółami!  Aby nasz wniosek nie został odrzucony z powodów formalnych, należy szczególną uwagę zwrócić na poprawność i czytelność oraz, jak przy większości unijnych druków, należy pisać niebieskim kolorem (większość urzędów tego wymaga, choć niekoniecznie informuje przed złożeniem wniosku). Podobnie wszystkie kalkulacje muszą być wolne od błędów  – błahe z pozoru błędy sprawiają, że połowa wniosków odpada nim trafi do komisji, właśnie z powodu błędów formalnych.
Lista zakupów
Pierwszą ważną sekcją we wniosku jest tabela z przedmiotami, które chcemy zakupić z dotacji. Z góry musimy określić, co to konkretnie będzie oraz ile będzie kosztować. Następnie komisja zadecyduje, czy faktycznie dany przedmiot będzie nam potrzebny i, czy podana cena jest adekwatna do rynkowej.Urząd Pracy wymienia w  regulaminie na co pieniądze nie mogą być przeznaczone, czyli na:

działalność w zakresie handlu obnośnego i obwoźnego,
działalność handlowo-usługową polegająca na akwizycji,
wniesienie udziału w spółce,
opłaty eksploatacyjne, administracyjne i skarbowe,
nabywanie akcji i obligacji oraz depozytów bankowych,
pokrycie składek ZUS,
nabycie pojazdów przeznaczonych do transportu drogowego w zakresie drogowego transportu towarowego
zakup samochodu osobowego,
koszty remontu, adaptacji i przebudowy obiektu,
zakup sprzętu/rzeczy od małżonka, krewnych i powinowatych.

Pieniądze możemy wydać przede wszystkim na środki trwałe i wartości niematerialne oraz prawne, czyli  dla przykładu: laptop, biurko, reklama, strona internetowa, logo, aparat fotograficzny itp. W ostateczności to do komisji należy ocenienie, czy na dany przedmiot przyznają  pieniądze. Dla przykładu, rzadko kiedy ktoś otrzymuje fundusz na zakup telefonu komórkowego lub ubrań, podobnie bywa w przypadku zakupu samochodu firmowego.Wybór na co chcemy wydać pieniądze z dotacji jest bardzo ważny – trudno go potem zmienić, a urzędnicy odrzucając pozycję we wniosku obniżają naszą maksymalną kwotę dotacji.
Zabezpieczenia zwrotu środków
Choć pieniądze są bezzwrotne, Urząd Pracy zabezpiecza się przed ich defraudacją przez beneficjenta, wymagając zabezpieczenia pełnej kwoty. Dodatkowo są od niej płatne odsetki ustawowe, które na chwilę obecną wynoszą 13%. Najczęstsze formy zabezpieczenia zwrotu środków to:

gwarancja bankowa,
blokada rachunku bankowego,
weksel z poręczeniem wekslowym (aval),
poręczenie,
zastaw na prawach lub rzeczach,
akt notarialny o poddaniu się egzekucji przez dłużnika.

Urząd pracy może wypowiedzieć umowę w następujących przypadkach:

otrzymane środki wykorzystamy niezgodnie z przeznaczeniem,
nie rozliczymy się z kwoty udzielonych środków we wskazanym terminie,
będziemy prowadzili działalność gospodarczą przez okres krótszy niż 12 miesięcy; lub zawiesimy ją,
podejmiemy zatrudnienie oraz założymy bądź wejdziemy do spółki prawa cywilnego lub prawa handlowego,
sprzedamy lub utracimy rzeczy / sprzęty zakupione w ramach przyznanych środków,
złożymy niezgodne z prawdą oświadczenia zawarte we wniosku.

W oczekiwaniu na komisję
Po złożeniu wniosku i zaakceptowaniu go pod względem formalnym czekamy na komisję. Warto się do niej przygotować, gdyż zadane nam będzie wiele pytań i od naszych odpowiedzi oraz postawy będzie zależało, czy pieniądze będą nam przyznane, czy nie. Należy pamiętać o obowiązujących nas terminach – jeśli otrzymamy dotacje mamy 14 dni na wydanie pieniędzy i rozliczenie się z urzędem. Jego podstawą jest okazanie rachunków i faktur oraz wyciągów z konta w przypadku przelewów.Dyskusyjną kwestią jest dokładne rozliczanie się – przykładowo wnioskowaliśmy o laptop za 4000zł a udało nam się go kupić za 3900zł – co więc mamy zrobić z kwotą 100zł? Bardzo ważne jest, by wcześniej zapytać  o to w Urzędzie – niektóre pozwolą nam wydać pozostałe pieniądze na inne cele (poprzez napisanie aneksu do umowy) inne natomiast każą zwrócić 100zł i to powiększone o 13% odsetek ustawowych!
Czy warto starać się o dotację z Urzędu Pracy?
Przede wszystkim musimy zrobić na własne potrzeby biznesplan, by określić jakie fundusze będą nam potrzebne. Zamiast dotacji z Urzędu Pracy możemy ubiegać się o pieniądze z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki  – tutaj na start otrzymać można około 40 tysięcy złotych, ale procedura przyznawania dotacji jest dłuższa i bardziej skomplikowana. Dużym utrudnieniem, zwłaszcza dla absolwentów, może być fakt, że przez rok nie możemy podjąć zatrudnienia, co w przypadku gdy interes nie rozwija się po naszej myśli, a na dodatek otrzymamy ciekawą ofertę pracy, może być bardzo dokuczliwe.Niemniej jednak dotacja z Urzędu Pracy daje wyjątkową możliwością rozpoczęcia  biznesu i to bez wkładu własnego. Dawniej nie było mowy o otrzymaniu takich pieniędzy – warto podkreślić, iż są plany  zamienienia bezzwrotnych dotacji na preferencyjne pożyczki, więc nie należy odkładać decyzji w nieskończoność!Jesteś zdecydowany prowadzić własną firmę, masz biznesplan, z którego wynika, że będzie on dochodowy – działaj!Na koniec instrukcja otrzymania dotacji w formie szybkiego startu:

Zarejestruj się jako bezrobotny
Dowiedz się w Urzędzie Pracy ile maksymalnie pieniędzy możesz dostać
Spytaj kiedy jest najbliższa komisja orzekająca o przyznaniu dotacji i kiedy będzie następna
Zapoznaj się z regulaminem oraz wnioskiem
Starannie wypełnij wniosek, jeśli masz wątpliwości jak go wypełnić spytaj przed jego złożeniem
Zaplanuj swoje wydatki – musisz podać ich kwotę oraz szacowaną datę zakupu
Napisz mini biznesplan, uwzględniający przede wszystkim przewidywane wydatki i przychody
Złóż dotacje w Urzędzie Pracy, jeszcze raz upewniając się, że wszystko ze strony formalnej jest dopracowane
Przygotuj się do rozmowy z komisją, na którą będziesz zaproszony jeśli wniosek przejdzie etap formalny
Czekaj na decyzję komisji – jeśli nie otrzymałeś pełnej sumy warto się odwołać, a jeżeli Twój wniosek odrzucono – spróbuj ponownie!

Powodzenia!
Przemysław Gerschmann, EquityMagazine.plWięcej praktycznych artykułów na temat biznesu, finansów i inwestycji znajdziesz w Equity Magazine,tworzonym przez najpoczytniejszych blogerów polskiej sfery finansowej.www.EquityMagazine.pl

Piotr Majewski. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.

Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce – FIRMA XXI WIEKU – z którego skorzystało 1900 osób.

Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Zarządzanie Poziomem Usług w e-biznesie, czyli jak zapewnić i skutecznie podnosić jakość usług [Piotr Zabijak]

Piotr Majewski: Zastrzeżenia
Z uwagi na to, że w większości przypadków dokumentacja opisująca ITIL ® v.2 jest w języku angielskim, a w języku polskim jest jej niewiele, aby ułatwić znalezienie odniesienia do literatury, stosowane będą także oryginalne nazwy.ITIL oraz PRINCE2 to zarejestrowane znaki będące własnością brytyjskiego Office of Government Commerce (OCG).
Zarządzanie Poziomem Usług jako proces ITIL’a
ITIL (IT Service Management) to zbiór dobrych praktyk dotyczących zarządzania procesami informatycznymi.  Zarządzanie Poziomem Usług (SLM) jest kluczowym procesem dobrych praktyk ITIL wśród procesów zgrupowanych w ramach obszaru Dostarczania Usług (Service Delivery). Dba o określenie relacji pomiędzy dostawcą a odbiorcą usług. Odpowiada za powoływanie i zarządzanie umowami SLA (Service Level Agreement) oraz zapewnienie utrzymania ustalonych parametrów obsługi usług IT.Aby lepiej zrozumieć filozofię podejścia procesowego do usług IT należy w tym miejscu przybliżyć zagadnienia związane z ITIL’em i procesów w nim zawartych.ITIL (IT Infrastructure Library) nie jest standardem, tak jak np. ISO – nie ma więc sztywnych wytycznych ani norm – jest zbiorem dobrych praktyk, zebranych z doświadczeń tysięcy firm, ułożonym w pewną strukturę, a elastyczność tych zaleceń i wskazówek pozwala dostosować je do praktycznie każdego rodzaju działalności, w tym do e-biznesu.ITIL powstał w Wielkiej Brytanii i podobnie jak PRINCE2 jest zalecany i wykorzystywany w kluczowych brytyjskich firmach i organizacjach. Zdobywa zwolenników na całym świecie, gdzie doceniono jego wartość w zarządzaniu usługami IT (IT Service Management – ITSM).Wersja 2 ITIL opisuje 10 procesów i jedną funkcję w dwóch obszarach:

wsparcia Usług (Service Suport) oraz 
dostarczania Usług (Service Delivery).

W obszarze wsparcia mamy do czynienia z funkcją Service Desk oraz z następującymi procesami:

Zarządzanie Incydentami,
Zarządzanie Problemami,
Zarządzanie Konfiguracją,
Zarządzanie Zmianą,
Zarządzanie Wydaniami.

W obszarze dostarczania usług mamy do czynienia z

Zarządzaniem Poziomem Usług (co stanowi temat niniejszego artykułu),
Zarządzanie Dostępnością,
Zarządzanie Pojemnością,
Zarządzanie Finansowe dla Usług IT,
Zarządzanie Ciągłością.

Wszystkie procesy tworzą spójną całość, a ich wejścia i wyjścia osadzone i odwołujące się do wszystkich procesów tworząc siatkę ścisłych relacji.
Uzgodniony Poziom Usług
Jeśli można zdefiniować misję dla Zarządzania Poziomem Usług to opisuje  ona działania polegające na utrzymywaniu i poprawianiu jakości usług IT poprzez cykl negocjowania, definiowania i zarządzania ich poziomem oraz inicjowanie działań mających na celu wyeliminowanie nieodpowiedniej obsługi.Przygotowany przez biznes lub uświadomiony i spisany przez właściciela e-biznesu wymagany poziom usług (Service Level Requirement – SLR), musi zostać „przetłumaczony na język IT”, aby być podstawą szkicu SLA i w dalszym postępowaniu zderzyć się z istniejącą rzeczywistością – czy są wystarczające zasoby, nie tylko ludzkie ale i finansowe, aby spełnić te wymagania i świadczyć usługę (usługi) na proponowanym poziomie. Ale jak rozumianej usługi? Często jesteśmy tak zapracowani w naszych e-biznesach, że nie mamy czasu spisać dokładnie, jakie usługi posiadamy, a o ich optymalnych parametrach nawet nie wspomnę – prawie wszystko jest w głowie właściciela lub kierownictwa (2-3 osoby). Problem w tym, że pozostali wspólnicy, pracownicy, współpracownicy/ poddostawcy, klienci itd. – nie mają dostępu do tej wiedzy.Dla przykładu weźmy usługę dostępu do Internetu lub kluczową aplikację biznesową – dla kogo ma być dostępna, w jakich godzinach, z jakimi parametrami (przepustowość, czas reakcji itp.), jak i kiedy są badane te parametry, jaki priorytet ta usługa ma w hierarchii pozostałych usług (czy jest kluczowa – wspiera kluczową funkcję biznesową), kto jest jej właścicielem, kto ją wspiera/ naprawia, ile kosztuje utrzymanie jej na zakładanym poziomie, itp.? Dopiero taka wiedza daje możliwość właściwego utrzymania i ulepszania usług.
Wdrażanie SLM 
Wdrażając SLM można opierać się na podejściu projektowym (np. PRINCE2), ale nie jest to wymagane. Poniżej przedstawię szablon implementacji SLM w e-biznesie, który oparty jest na kole Deminga z 4 etapami: Plan > Do > Check > Act. Pamiętaj, to są zalecane dobre praktyki – nie są obligatoryjne.Pierwszy etap (planowanie) obejmuje:

przygotowanie spotkania osób zainteresowanych,
ustalenie misji, zdefiniowanie zakresu oraz celów,
przeprowadzenie kampanii uświadamiającej,
zdefiniowanie ról (w zakresie działania, odpowiedzialności, kierownictwa),
określenie ilościowe czynności, zasobów, funduszy, kryteriów jakości,
identyfikacja ryzyk,
plan struktury Katalogu Usług (Service Catalog) i SLA,
przygotowanie draftu pilotowego SLA,
identyfikacja narzędzi do wspierania,
uzgodnienie priorytetów incydentów i ścieżek eskalacji: z klientem (sponsorem usługi), wewnętrznymi i zewnętrznymi dostawcami,
planowanie monitorowania,
wyznaczenie inicjalnego poziomu usług.

Drugi etap (realizacja) obejmuje:

przygotowanie Katalogu Usług,
zarządzanie oczekiwaniami,
ustanowienie przeglądów SLR i szkicu SLA,
wypracowanie porozumienia,
uruchomienie monitorowania,
przegląd istniejących umów z usługodawcami wewnętrznymi (Operational Level Agrement – OLA) i zewnętrznymi (Underpinning Contract – UC),
zdefiniowanie procedur przeglądów i raportów,
publikacja istniejącego/ pilotowego SLA.

Trzeci etap (kontrola) obejmuje:

monitorowanie i raportowanie (wszystkie parametry zapisane w SLA należy monitorować),
przeglądy usług i spotkania podsumowujące,
przegląd realizacji SLA,
przygotowanie Programu Ulepszania Usług (Service Improvement Program  – SIP).

Czwarty etap (rozwój) obejmuje:

identyfikacja możliwości ulepszania usług,
przegląd realizacji i aktualizacja SLA oraz OLA i UC,
cykliczne przeglądy SLA,
cykliczne przeglądy elementów procesu SLM.

Kluczowe wskaźniki wydajności (KPI’s) dla procesuKluczowe mierniki wydajności wykorzystywane są jako mierniki oceny procesu. Stanowią dla zarządzającego procesem mapę, która pokazuje czy proces podąża we właściwym kierunku i osiąga stawiane cele. Oto przykładowe KPI dla Zarządzania Poziomem Usług:

Ilość podpisanych SLA w stosunku do ilości usług,
Ilość podpisanych OLA/UPC w stosunku do potrzeb.
Czy parametry SLA są monitorowane?
Czy produkowane są regularne raporty?
Czy przeprowadzane są przeglądy SLA i procesu?
Czy są tworzone i wdrażane zalecenia SIP?
Czy dokonywane są przeglądy aktualności OLA/UPC?
Ilość przypadków przekroczenia parametrów SLA.
Czy poprawia się poziom satysfakcji użytkowników?
Koszty monitorowania i utrzymania SLA.

Wybrane elementy krytycznych obszarów SLM
Poniżej przedstawiam kilka wskazówek, które wynikają z praktyki i doświadczenia osób zawodowo zajmującymi się uzgadnianiem SLA.    Monitorowaniem zgłoszeń naruszenia SLA i parametrów usługi od strony użytkownika zajmuje się funkcja Service Desk, która rejestruje incydenty.Service Desk może przeprowadzać badanie satysfakcji użytkowników i klientów. Szablony zawartości SLA oraz Katalogu Usług dostępne będą na stronie podanej w stopce artykułu.Krytyczne z punktu widzenia uzgodnień między różnymi stronami w procesie negocjacji, definiowania i uzgadniania jest zdefiniowanie słownika pojęć, gdzie definiujemy pojęcia stosowane w SLA i ich szczegółowe rozumienie – to pozwala później na egzekwowanie tych umów.Posiadanie opublikowanych SLA dotyczących usług wzmocni pozytywny wizerunek prowadzonego e-biznesu nie tylko u klientów Twojej firmy, ale także obecnych lub potencjalnych partnerów, poddostawców – szczególnie tych którzy cenią sobie jakość usług.
Przykład obrazujący złożoność elementów poziomu usług
E-biznes działający w sprzedaży fizycznych dóbr, obsługę zamówień i sprzedaży prowadzi z reguły za pośrednictwem sieci, wysyłając towar pocztą bądź kurierem. Usługa realizacji zamówienia powinna uwzględniać więc, nie tylko czas obsługi zamówienia, przygotowania towaru do wysyłki, ale cały proces wysłania i dostarczenia do domu klienta.Gwarantując czas realizacji zamówienia (który jest opublikowany np. na stronach WWW) pociąga to za sobą zapewnienie zasobów własnych jak i gwarancję jakości (szybkości i skuteczności) dostawcy towaru. Czyli na Twoje SLA z klientem ma wpływ np. wewnętrzny proces pakowania w podległym magazynie w innej części miasta oraz warunki dostarczenia w oparciu o umowę z kurierem, a także np. umowa hostingowa związana z dostępem do Internetu.Decydując się na poziom usługi opisany w SLA musisz upewnić się czy wszystkie umowy są w stanie zagwarantować ten poziom. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że wyższa jakość i lepsze parametry kosztują, więc na podstawie monitorowania, przeglądów i otrzymywanych zgłoszeń jesteś w stanie tak aktualizować poziom usług, aby utrzymać je na konkurencyjnym poziomie, z akceptowalną jakością i kosztem.
Podsumowanie
Miałeś okazję przybliżyć sobie tylko jeden z procesów ITIL. To co one oferują to przetarty szlak do doskonalenia zarządzania usługami IT. Ich współzależność i uzupełnianie się wciąż mnie fascynuje. To wyjątkowo praktyczne podejście dla tych którzy chcą lepszej jakości i redukcji kosztów oraz lepszego wizerunku jako usługodawcy. Mam nadzieję, że jest to wystarczająca zachęta, abyś pokusił się objęciem SLA chociaż jednej usługi, która sprawia Ci kłopot. Sprawdź jak może zmienić się jej poziom i jakość.
Piotr ZabijakOd 8 lat zawodowo związany z ITIL i ITSM w obszarze Service Suport (z certyfikacją znajomości). Poprzez projekt ITILManager.pl propaguje zalety dobrych praktyk ITIL, udostępnia wiedzę oraz doradza w zakresie strategii wdrażania.

Piotr Majewski. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.

Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce – FIRMA XXI WIEKU – z którego skorzystało 1900 osób.

Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl