Rafał Nagórski: A co według Was jest lepsze?
masowa sprzedaż na niskiej marży bez martwienia się o produkcję produktu (a często nawet bez potrzeby jego magazynowania i dostarczania)
niszowa sprzedaż na wysokiej marży albo swoich produktów albo produktów, które trzeba kupić i magazynować.
A ja Was zaskoczę, bo wybrałbym to pierwsze. A może inaczej… Niezależnie od rynku, niszy i produktu, wybrałby opcję, gdzie NIE ma potrzeby magazynowania, dostarczania, obsługi klienta i tych wszystkich innych kosztów. W najprostszej postaci będą to programy partnerskie.Jeżeli prowizja partnerska jest rzędu 50% marży, to chyba jedynym powodem, który by przemawiał za prowadzeniem sklepu jest CLV. Jednak i tak pewnie by się dało to zorganizować w taki sposób, aby to klient wracał do nas.Mówię tutaj i o rynku produktów fizycznych, jak i infoproduktów.Ze strony partnera:Jeżeli jesteś w stanie zrobić marketing taniej, za mniej pieniędzy, niż później zarobisz (dostając 50% marży), to nie wiem, czy by Ci się chciało prowadzić sklep mając świadomość tych wszystkich kosztów magazynowania, obsługi itp.I jeżeli czas pracy nie miałby bezpośredniego wpływu na wielkość sprzedaży (mógłbyś łatwo powiększać ilość sprzedaż, np. po przez zwiększanie ilości pieniędzy przeznaczanych na AdWords), to chyba nie opłacałoby Ci się prowadzić sklepu, bo w tym samym czasie mógłbyś zarobić więcej chociażby wchodząc na nowe rynki.Od strony sprzedawcy:Jeżeli nie potrafimy robić dobrego marketingu (albo są ludzie, którzy to robią lepiej i są w stanie to robić za nas) i robić go w taki sposób, by pieniądze, które zostaną dla nas (marża – prowizja dla partnera), pokryły wszystkie koszty i jeszcze zostało dla nas pieniędzy, a przy tym partner byłby w stanie pokryć swoje koszty reklamy i jeszcze, żeby zostało dla niego, to nie współpracowalibyście z takimi ludźmi?Prowadząc sklep, zawsze można ustawić prowizję dla partnerów na takim poziomie, ile my musimy przeznaczyć na pozyskanie klienta (zawsze można ją ciut zawyżyć, bo i tak to odrobimy na CLV, a partnerzy będą chętniej promowali).Jeżeli ktoś nie jest w stanie robić lepiej marketingu od nas, to przecież nie musimy współpracować z takimi partnerami, skoro sami to robimy lepiej.Sam powoli sprowadzam się do takiego modelu super partnera, albo wręcz wydawcy, bo jak Piotrze napisałeś…
Ja osobiście trzymam się info-produktów, bo marża w tym biznesie jest nie do pobicia… …więc starczy, aby podzielić się nią z innymi ludźmi…
chociaż nie ukrywam, że trzeba zainwestować sporo czasu albo pieniędzy w wytworzenie produktu…który to ten czas mają inni ludzi i mogą oni za nas stworzyć te infoprodukty.
Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl