Ostatnie wpisy | Webdesign i Usability RSS dla tej sekcji

Od kogo jest ta skórka opt-in?

Damian Joniec: Hej,już kilkakrotnie widziałem tą skórkę strony opt-in.http://freelistbuildingtrainingvideo.com/?ssfo=150608,9628013Wydaje mi się bardzo ładnai całkiem dobrze zgrywająca sięz idą opt-in, bo nie rozprasza uwagijak inne skórki.Wiecie gdzie można ją dostać,bo z tego co widzę to produktjakiegoś znanego marketingowca?Z góry dziękuję,Damian

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Panoramy wirtualne na stronie www

Grzegorz Ławniczek: Witam, tak czytałem o obiektach 3D we flashu na stronie www i przy okazji chciałbym zaproponować zinteresowanym panoramy 3D, inaczej wycieczki wirtualne, stosowane często na zachodzie, i u nas coraz częściej do prezentacji obiektów – hoteli, szkół, pensjonatów, domów letniskowych, ośrodków SPA, muzeów. Pokazać można praktycznie wszystko, zarówno wirtualny spacer po muzeum, zoo, hotelu, polu golfowym, siedzibę firmy i halę produkcyjną - z mapką google gdzie widać punkt, obrót, można przeskakiwać po obrazku lub poruszać się po mapie. To robi mój kolega, swf (1 punkt obrotu to 5-6 MB) ładuje zdjęcia a nie ma ich w sobie co przyśpiesza ładowanie zdjęć, zależy też od rozdzielczości zdjęć, podam przykłady:
www.panoramy.natopie.pl, http://www.pcz.pl/spacer/ 
dla mnie to rewelacja bo oddaje bardziej klimat niż najlepsze zdjęcie 2D, pozdrawiam Grzegorz Ławniczek

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Fotografia przedmiotów w 3D

Jeremiasz Grzesiuk: Witam,Chciałbym zająć się fotografią 3d (Chodzi o packshoty). Głównie zdjęcia produktów dla sklepów internetowych, ale też dla wszelakich innych stron gdzie liczy się prezentacja produktu. Produkt na takiej animacji prezentuje się świetnie, daje oglądającemu możliwość oglądnięcia produktu pod różnymi kątami. Nniestety rozmiar pliku flash jest większy niż jpg. Myślę jednak, że przy dzisiejszych łączach nie jest to problem, również firmy hostingowe zwiększają pojemność kont (np. home.pl)Tutaj są przykładowe prace:http://www.ngraw.pl/flash/iphone/iphone2.htmlhttp://www.ngraw.pl/flash/mares/maresanimacja.htmlhttp://www.ngraw.pl/flash/1/1.htmlhttp://www.ngraw.pl/flash/2/2.htmlhttp://www.ngraw.pl/flash/3/3.html(Są to robocze zdjęcia, niedopracowane ale mam nadzieję pokazują potencjał technologi) Co Wy o tym myślicie? Pomysł chwyci? A może są jakiś chętni na zdjęcia;)

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Nie mogłem się oprzeć, żeby wam tego nie pokazać…

Artur Czyż: Nie mogłem się oprzeć, żeby wam tego nie pokazać…To zestawienie najpiękniejszych szablonów jakie w życiu widziałem;)http://free-web-design.co.cc/42-refreshing-web-design-layouts-from-deviantart.htmlOgólnie DeviantArt to wspaniały serwis WWW na którym znajdziemy mnóstwo cudownych szablonów WWW w formie PSD.

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Skuteczny formularz rejestracji – o co pytać, aby nie zrazić internautłw?

Piotr Majewski: Zawsze mówiło się, że im prostszy formularz, tym więcej osób go wypełni. Idąc tą drogą wiele serwisów – głównie społecznościowych – upraszcza swoje formularze do granic możliwości.O co pytać przyszłych użytkowników? Tylko o e-mail? Tylko o dane, które na pewno wykorzystamy, a może o wszystko co może się kiedyś nam przydać?Facebook.com ma formularz rozbudowany, bo interesują go tylko realni użytkownicy o prawdziwych danych, a nie przeszkodziło mu to w rozwoju:Warto zwrócić uwagę na niewielki link: "Dlaczego ta informacja jest wymagana?". Po jego kliknięciu pokazuje się nam:Ale czy to jest klucz? Czy jest to niezbędne do tego, aby rozbudowany formularz był skuteczny? Nie. Przynajmniej tak wynika z moich badań.Zadałem sobie jakiś czas temu pytanie na ile warto upraszczać formularze rejestracji i subskrypcji? W którym momencie nic nie zyskujemy na skuteczności tracąc interesujące dane? Pytanie to pojawiło się w mojej głowie jako wynik sugestii moich znajomych, którzy narzekali, że formularz rejestracji na Ekademii jest zbyt rozbudowany.
Badanie
Przeprowadziłem więc badanie na stronie głównej Ekademii. Przetestowałem kilka wersji formularza. Poniżej widać pierwszy ekran strony głównej Ekademii wraz z oryginalnym formularzem – tzw. controlem:
Czas trwania badania
Badanie trwało wyjątkowo długo, bo prawie 4 miesiące. Poniżej przedstawiam wykres konwersji poszczególnych kombinacji w czasie.Wykres powyżej tłumaczy, dlatego badanie trwało tak długo. Różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami były niewielkie. Właściwie tylko jedna wersja formularza rejestracji wyraźnie odbiegała skutecznością od reszty, ale i tak nie była to duża różnica. Drugi powód tak długiego testu był bardziej prozaiczny – akurat nie miałem pomysłu i czasu na inny test w tym miejscu.Przetestowałem 4 wersje formularza rejestracji. Wszystkie znajdywały się w tym samym miejscu. Pozostała treść strony była niezmienna poza listami kursów niewidocznymi na zrzucie wyżej. Ale oczywiście wersje były na bieżąco losowane, więc ze statystycznego pkt. widzenia nie miało to żadnego znaczenia (więcej w artykule: case study: Znaczenie czynnika czasu w badaniach marketingowych).
Badane wersje
Oto te 4 wersje w kolejności od największego do najmniejszego. Zobaczymy czy zgadniesz, który miał jaki wynik:Duży formularzOriginal (wersja kontrolna)Mikro formularzSam e-mailNa potrzeby tego badania przebudowaliśmy system rejestracji na Ekademii. Jeśli podczas rejestracji nie zostały podane jakieś dane – np. hasło, imię, nazwisko itd. – system generował je losowo albo na podstawie adresu e-mail. Dzięki temu możliwe jest utworzenie nowego konta użytkownika podając tylko sam adres e-mail. System wygeneruje hasło, nazwę użytkownika i wyśle wszystko na wskazany mail.Czy domyślasz się już, który formularz miał najmniejszą skuteczność, a który największą?
Wyniki
Tak wyglądają wyniki tego badania: Jak widzisz, wszystkie formularze miały wysoką skuteczność – ponad 10%. Wynika to z bardzo wielu zabiegów na stronie głównej Ekademii, o części z nich już pisałem w innych artykułach nt. Badań marketingowych.
Wnioski
Być może nie jest wielkim zaskoczeniem, że największy formularz miał najsłabszy wynik. Ale dla mnie zaskoczeniem jest fakt, że różnice były tak na prawdę minimalne. Zwykłem uważać, że różnica w skuteczności mniejsza niż 20% jest pomijalna. W przypadku tak długiego testu jednak jest jednoznaczne, że duży formularz jest mniej skuteczny.Ale w dużym formularzu pytaliśmy o login (dla serwisu niewielkie znaczenie) i imię i nazwisko – dla serwisu jest to ważne.Potwierdziła się zasada, że im krótszy formularz, tym większa skuteczność, ale różnice są niewielkie i osobiście uważam, że dla większej ilości informacji można zignorować 3-4% większą skuteczność. Należy zwrócić uwagę na fakt, że im więcej danych poda nowy użytkownik, tym powinien być bardziej przywiązany do serwisu. Mówi o tym zasada zaangażowania – im większe poświęcenie, tym większe zaangażowanie.Z pewnością ciekawe byłoby badanie, w którym badany byłby odsetek osób, które wykonały jakąś akcję na serwisie po rejestracji w odniesieniu do wielkości formularza. Można też sprawdzić, jaki zestaw informacji w formularzu Oryginalnym jest najlepszy.Jaki jest więc mój wniosek końcowy z tego badania?

Zbytnie rozbudowanie formularza zmniejsza jego skuteczność – to było wiadome.
Nie ma sensu zbytnio upraszczać formularzy – utracimy cenne dane, a zyskamy niewiele.
Należy pamiętać o zasadzie zaangażowania.
Użytkownicy łatwiej zapamiętają dane, które same podali niż te, które my im wygenerowaliśmy

Piotr Majewski. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.

Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce – FIRMA XXI WIEKU – z którego skorzystało 1900 osób.

Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl

Squeeze Page czy oferta? Co lepsze na stronie głłwnej?

Piotr Majewski: W 2008 roku na podstawie tego, co obserwowałem za granicą, usunąłem ofertę abonamentu CzasNaE-Biznes ze strony głównej cneb.pl i zastąpiłem ją tzw. squeeze page.
 squeeze page – zwany po polsku wyciszkaczem to strona, której jedynym celem jest pozyskanie adresu e-mail odwiedzającego oraz ewnetualnie dodtkowych danych (imię, nazwisko itd.). Odwiedzający musi podać te dane, aby przejść w głąb serwisu i otrzymać treści obiecane na squeeze page.
Oczywiście zaraz za squeeze page umieściłem ofertę (czego nie zauważyli już niektórzy "analitycy biznesowi" – LOL). Więc każdy, kto wypełnił formularz na squeeze page trafiał na ofertę, która wcześniej znajdywała się na stronie głównej cneb.pl.
Po co wprowadzać squeeze page?
Teoria mówi tak:

Skuteczność squueze page w stosunku do sprzedaży jest przynajmniej 10krotnie większa. Więc wiele osób, które po prostu opuściłoby stronę z ofertą, zapisze się na newsletter, dzięki któremu będziemy mogli na spokojnie nad nimi popracować. 
Osoba, która poda nam swoje dane wykonała już jakąś akcję, zaangażowała się. Zgodnie z prawami wywierania wpływu, takie małe zaangażowanie zwiększa prawdopodobieństwo wykonania większej akcji (zakup). Innymi słowy ten wzrost zaangażowania powinien skompensować stratę skuteczności oferty wynikającą z tego, że część osób, która nie chciała podać swojego e-maila mogłaby kupić produkt.

Praktyka w 2008 roku mówiła to samo. Poprzez dodanie do procesu zakupowego na początku elementu do tzw. zbierania leadów (squeeze page) nie wpłynęło negatywnie na sprzedaż bezpośrednią. Ale wpłynęło pozytywnie na sprzedaż całkowitą, bo otrzymaliśmy listę potencjalnych Klientów, których należało mailami skonwertować na Klientów.
Czy squeeze page nadal działają?
Pod koniec 2009 roku postanowiłem sprawdzić, czy nadal to działa. Pierwsze testy pokazały, że jest z tym różnie, ale dostrzegłem też błąd w tych testach.Dlatego przemyślałem sprawę i w 2010 roku przeprowadziłem prosty test.Porównałem 2 warianty:

Squeeze page na stronie głównej kierujący na One Time Offer z ofertą na abonament cneb.pl w cenie obniżonej ze 127 zł na 97 zł.
Identyczna oferta na stronie głównej na abonament cneb.pl w cenie obniżonej ze 127 zł na 97 zł.

Nagrałem video pokazujące oba warianty:

Rezultat?
Rezultat mnie z jednej strony zaskoczył, z drugiej strony ucieszył.Test trwał naprawdę długo. Trochę dlatego, że nie miałem czasu na inne testy na tej stronie, trochę dlatego, że chciałem mieć wiarygodne wyniki. Ponieważ przez długi czas różnica pomiędzy 1 i 2 wariantem się nie zmieniała, test zakończyłem.Tak wygląda wykres konwersji:Jak widać na początku stosunkowo mała liczba bezwzględna akcji powodowała duże skoki skuteczności. Potem mamy punkt, w którym oba wykresy się schodzą i już do końca idą łeb w łeb.Mimo iż konwersja w czasie spada, co jest normalne biorąc pod uwagę fakt, że na tę stronę trafiają również abonenci CNEB.pl, to różnica pomiędzy wykresami jest stała. I właśnie to, długo utrzymująca się, stała różnica pomiędzy wykresami, oznacza, że test jest wiarygodny. Nawet jeśli Google twierdzi inaczej, bo Google nie wie co testujemy.Innymi słowy umieszczenie oferty od razu na stronie głównej poprawiło konwersję o niecałe 4%. Czyli praktycznie nic.Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że wariant oryginalny (squeeze page -> oferta) oprócz identycznej prawie liczby Klientów dał mi… 20 razy więcej subskrybentów, wybór jest oczywisty. Tak. Oferta poprzedzona squeeze page dała tyle samo Klientów i jeszcze 20 razy tyle subskrybentów. No cóż, umiem robić squeeze page i sporo się natestowałem przy tym konkretnym
Sekret skuteczności
Można jednak wyciągnąć błędny wniosek z powyższego. Napisałem, że oferta poprzedzona squeeze page okazała się lepszym rozwiązaniem. Ale jest duże ALE.Oferta z wariantu 1 i 2 różniły się pewnym bardzo istotnym elementem. Oferta z wariantu pierwszego (poprzedzona squeeze page) została przedstawiona jako Jednorazowa Oferta (One Time Offer) – piekielnie skuteczna technika cross-sellingowa. Oferta z wariantu drugiego (widoczna na stronie głównej) była zwykła ofertą z promocyjną ceną, niczym nie uzasadnioną.Nad ofertą z wariantu pierwszego umieściłem taki wstęp:

Mamy tutaj informację, że jest to jednorazowa oferta oraz video mówiące informujące o tym fakcie i przyczynie zaprezentowania takiej oferty. To robi różnicę.Faktem jest, że nie wprowadziłem do testu 3 wariantu ze squeeze page i zwykłą ofertą promocyjną. Nie mam jednak zamiaru tego robić, ponieważ testowałem Jednorazowe oferty z wstępem i bez niego i rezultaty były kolosalnie różne na korzyść tych ze wstępem. Szkoda mi Klientów, ale chętnie zobaczę wyniki takiego testu.
Czy powinieneś stosować squeeze page?
Poważnym zaniedbaniem wobec biznesu jest nieprzetestowanie takiej strategii. W większości przypadków będzie to właściwa strategia, pod warunkiem odpowiedniego wykorzystania efektu zaangażowania wykreowanego przez squueze page.

Piotr Majewski. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.

Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce – FIRMA XXI WIEKU – z którego skorzystało 1900 osób.

Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).

Zobacz całą dyskusję: na Forum Kursu CzasNaE-Biznes | na Forum Merytorium.pl